Miesięczne archiwum: Marzec 2014

Nasza mała stabilizacja

Niesamowitość kiedy świat się wyłącza, a kościec i cała ta otoczka wokół niego rozpływa się jak czekolada w mikrofalówce, wtapia się w dźwięk. Słucha i słyszy, delektuje się chwilą. Kradnie najlepsze kombinacje nut maszerujących po małym białym kabelku. Takie jest Luminous. The Horrors sprawia, ze jestem bezbronnym stworzeniem wysiadającym dwa przystanki dalej w drodze do pracy.

Podziękowania wielkie nie tylko dla horrorsów, dla Tadeusza Różewicza też. Wyróżnienie za zasługi wielkie w odkrywaniu świata na etapie 23 i 1/2. Wiem już przykładowo, że słuchać trzeba uważnie, bo można sobie złe wyobrażenie wyrobić. Albo, że głupota przybiera rozmiary normalne, a nieskończoność jest krótsza od nogi Sophii Loren.

No pięknie!