Słodko-słony los

Dno. Tak się oczywiście tylko mówi, tymczasem gdyby można było naprawdę chodzić po dnie, to nie byłoby to takie złe.

Mniej więcej rok temu miałam okazję obejrzeć „Mommy” Xaviera Dolana. Do tej pory mam przed oczami scenę, w której jadący środkiem ulicy na deskorolce główny bohater rozpościera szeroko ręce sprawiając, że ekran uwalnia się z klaustrofobicznej formy kwadratu. Wszystko to dzieje się przy dźwiękach „Wonderwall” Oasis. W filmie był to jedyny moment pełnej radości i zadowolenia z życia. Na 2h20min filmu przypadły całe 4 minuty szczęścia.

Zupełnie jak w życiu…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>