Odrobina magii

Chciałabym, żeby w PRAWDZIWYM życiu było więcej magicznych chwil. Takich małych przyjemnych szczegółów, które poprawiają nastrój.

Obudziłam się dzisiaj w złym humorze. Raz, że poprzedniego wieczora nie mogłam zasnąć, przekonana, że popsułam komputer, a dwa gdy już postanowiłam się otrząsnąć ze snu i zacząć funkcjonować, moja stopa nadziała się na leżący na podłodze ołówek. A więc wstałam, z przysłowiową dziurą w głowie i dosłowną dziurą w nodze.

Gdzieś po drodze był dzień, a potem był dalej dzień, ale zrobiło się ciemno. Po pracy poszłam z popsutym komputerem do serwisu. Było mi smutno, no bo tyle pieniędzy zainwestowałam w sprzęt a tu się popsuł nieborak. Kilkakrotnie próbowałam go reanimować, ale bezskutecznie. Wchodzę więc do serwisu i mówię: „Dzień dobry. Mam problem natury technologicznej. Komputer nie chce ze mną współpracować”. Wszystkie oczy dookoła zwróciły się w moją stronę. Wyciągam swojego MacBookaAir, włączam i mówię: „proszę zobaczyć, no nie działa!”. Pan serwisant nacisnął trzy klawisze i mówi do mnie: „ale co Pani konkretnie nie działa?”. Myślałam, że zakopię się pod ziemię. Na moje nieszczęście podłoga była cała w kafelkach. Cudowne uzdrowienie. Nie ogarniam tych technologii…

Byłam też na poczcie, a konkretnie uskuteczniłam najdziwniejszy pomysł jaki kiedykolwiek przyszedł mi do głowy. Naprawdę nie wiem skąd w mojej głowie bierze się tyle głupich pomysłów. A już zupełnie nie rozumiem dlaczego je realizuję.

A teraz słucham. Tylko muzyka trzyma mnie jeszcze w jednym kawałku.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>